Logowanie

77 44 32 133
77 44 32 103
77 44 32 105
katecheta@diecezja.opole.pl

EWANGELIA

(Mt 16,13-19)

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?”. Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem ciało i krew nie objawiły ci tego, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr Opoka, i na tej opoce zbuduję mój Kościół, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego: cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.


DOBRE SŁOWO

Mission possible!

DZIELENIE

Dlaczego do zadań specjalnych, trudnych albo – patrząc po ludzku – wręcz niemożliwych do wykonania, Bóg wybiera słabych ludzi, pozostaje Jego tajemnicą. Obydwaj, zarówno Szymon – prosty rybak z Betsaidy, jak i Szaweł z Tarsu – bezwzględny prześladowca chrześcijan, z pewnością nie byliby dla nas ludźmi pierwszego wyboru, patrząc przez pryzmat misji, jaką Pan wyznaczył każdemu z nich w Kościele. Żaden nie był idealny. Pierwszy był człowiekiem porywczym i jednocześnie tchórzliwym, który w krytycznym momencie zaparł się swojego Mistrza. Drugi – zagorzały i bezlitosny prześladowca Jezusa i Kościoła. Widząc u innych braki lub słabości lubimy przyklejać etykiety. Szybko oceniamy, odwracamy się plecami, spisujemy na straty, dyskwalifikujemy… Inaczej jest z Bogiem. On „nadłamanej trzciny nie złamie do końca, ani nie zgasi knotka o nikłym płomyku” (Iz 42, 3). On wybiera to, co „niemocne” – co świat uważa za słabe, głupie, wzgardzone i bezwartościowe – aby zawstydzić mądrych i wielkich tego świata (1 Kor 1, 27). Bóg nie patrzy jak człowiek (1 Sm 16, 7). On patrzy na serce, widzi motywacje, dostrzega potencjał. I nie odrzuca, ale okazuje wyrozumiałość i cierpliwość przekraczającą wszelkie możliwe granice. W nieokrzesanym Szymonie-rybaku, już pod Cezareą Jezus widział przyszłego Piotra-Skałę. W dyszącym żądzą zabijania uczniów Pańskich Szawle, już pod Damaszkiem widział przyszłego ewangelizatora narodów. Choć okres „szlifowania” trwał długo, to ogromna przemiana, jakiej z upływem czasu w jednym i drugim dokonał Duch Święty, pozwala mieć nadzieję, że i ciebie i mnie Pan doprowadzi do miejsca, w którym chce, abyśmy byli. I że moja i twoja życiowa misja, choćby po ludzku wyglądała na skrajnie trudną, niebezpieczną czy niewykonalną, przyniesie ostatecznie obfity plon, przez co oddamy chwałę Bogu.
Nie wiem, w jakim miejscu swojego życia dzisiaj jesteś, ani co przeżywasz… ale niezależnie od tego – nie zniechęcaj się, nie wycofuj, nie rezygnuj. Bóg jest większy niż twoje i moje słabości czy braki.


MODLITWA

Duchu Święty, wzmocnij naszą wiarę, poszerz serca, daj nam pokorę i uległość, abyśmy codziennie pozwalali Ci się przemieniać i prowadzić zgodnie z Twoją wolą.

Arkadiusz Pyka | Opole